Luviq Restore
Raport nie jest tu osobnym dokumentem, który ktoś składa na końcu. Jest widokiem tych samych danych, które technik wprowadził w trakcie prac.
Otwórz demo(otwiera się w nowej karcie)Demo działa w całości w przeglądarce, bez logowania. Wszystkie dane osobowe, adresy i numery szkód w nim są fikcyjne — aplikacja mówi o tym wprost na każdym ekranie.
Punkt wyjścia
Firmy osuszające po zalaniach i awariach instalacji dokumentują swoją pracę, bo muszą — dla ubezpieczyciela, dla klienta, czasem dla sądu. Proces trwa tygodniami: oględziny, montaż sprzętu, kolejne kontrole z pomiarami wilgotności, zdjęcie sprzętu, raport końcowy.
W tym czasie powstają dziesiątki pomiarów, dziesiątki zdjęć i lista sprzętu, który wędruje między pomieszczeniami. W praktyce te dane żyją osobno: notatka w zeszycie albo w aplikacji miernika, zdjęcie wysłane na grupę, arkusz z listą sprzętu.
Raport powstaje na końcu, ręcznie, przez złożenie tych źródeł w jeden dokument. Jest to wolne i podatne na pomyłki, ale przede wszystkim trudne do obrony: kiedy ubezpieczyciel pyta, skąd wzięła się konkretna wartość, odpowiedź brzmi „trzeba sprawdzić w notatkach”.
Podejście
Zamiast traktować raport jako osobny dokument redagowany na końcu, system stoi na jednym modelu danych: szkoda ma pomieszczenia, pomieszczenia mają punkty pomiarowe, punkty mają serie odczytów przypisane do konkretnych wizyt. Zdjęcia i sprzęt wiąże ta sama zasada — wszystko wskazuje, skąd i kiedy pochodzi.
Konsekwencja tej decyzji jest jedna i obowiązuje bez wyjątku: nic w interfejsie nie jest wpisane na sztywno. Procent kompletności dokumentacji, trend na wykresie, status „gotowe do raportu” na pulpicie — wszystko to wartości wyliczone z tych samych rekordów, które widać w historii pomiarów.
Dodanie jednego odczytu na obiekcie zmienia je naraz, bo to różne widoki tych samych danych, a nie cztery osobne miejsca do aktualizacji.
Co powstało
Pulpit menedżera
Portfel aktywnych szkód: ile wymaga kontroli w najbliższych dniach, ile ma dokumentację na tyle kompletną, że da się wygenerować raport. Liczby biorą się z rzeczywistego stanu każdej szkody.
Karta szkody z jawną checklistą
Kompletność dokumentacji jest listą braków, nie ukrytą oceną. System pokazuje wprost „brak pomiaru końcowego w punktach P06, P07”, a nie samą liczbę procentową bez kontekstu.
Historia punktu pomiarowego
Widok pomieszczenia pokazuje każdy punkt jako wykres trendu z zaznaczoną wartością docelową. Nowy odczyt od razu dokłada punkt na wykresie i przelicza status pomieszczenia.
Sprzęt z historią, nie tylko stanem
Jeśli osuszacz stał najpierw w salonie, a potem trafił do korytarza, oba fakty są zapisane z datami. Poprzedni stan nie zostaje nadpisany.
Dokumentacja fotograficzna bez pozorów
Pomieszczenie, które wciąż się suszy, nie ma zdjęcia stanu końcowego. System nie generuje wrażenia zakończenia tam, gdzie praca trwa.
Raport końcowy pod wydruk A4
Strona tytułowa, harmonogram wizyt, wyniki per pomieszczenie, wykresy trendu, parametry powietrza, zestawienie sprzętu i miejsce na podpisy. Nie ma w nim pola wypełnianego ręcznie po fakcie.
Scenariusz demonstracyjny w liczbach
8
szkód w scenariuszu, jedna rozbudowana w pełni
8
punktów pomiarowych w czterech pomieszczeniach
~30
pomiarów zebranych w czterech wizytach
0
liczb wpisanych w interfejsie na sztywno
